OSTRZEŻENIE: Człowiek dowodzi, że testy Covid-19 są rakotwórcze!

OSTRZEŻENIE: Człowiek dowodzi, że testy Covid-19 są rakotwórcze!

Poniżej tłumaczenie artykułu.

Źródło https://thetruedefender.com/warning-man-proves-that-covid-19-tests-are-cancerous/

To jest gorsze niż można sobie wyobrazić. Moglibyśmy przypuszczać, że coś jest nie tak, ale tego już za wiele… Kiedy władze zmuszają miliony ludzi do wielokrotnego testowania na obecność wirusa, ktoś bardziej przytomny zapytałby, co tak naprawdę się dzieje.

No bo co to jest to coś? Co możemy znaleźć na tych wymazach z nosa tylko dzięki kilku analizom?

Skoro możemy się zarazić w supermarkecie zachowując odległość 5 stóp, to dlaczego oni muszą nam tak głęboko wkładać wacik do nosa, że dotyka on naszych mózgów?

Czy badają obecność wirusa, czy coś w ludzi wprowadzają?

Po pierwsze, testy nie są dokładne. Pamiętacie czasy, gdy Elon Musk wykonał cztery? W wyniku otrzymano dwie próbki pozytywne i dwie negatywne.

Człowiek na filmie pokazał, co tak naprawdę się dzieje!

Poniżej możecie zobaczyć 2 minutowy filmik, w którym możemy usłyszeć jego stanowisko i wyjaśnienie na temat testów COVID-19.

Strona Cancer.gov.potwierdziła, że tlenek etylenu jest wysoce toksyczny i powoduje raka.
Przeczytaj ich raport.

Tlenek etylenu

W temperaturze pokojowej tlenek etylenu jest łatwopalnym, bezbarwnym gazem o słodkim zapachu. Jest on używany głównie do produkcji innych substancji chemicznych, w tym środków zapobiegających zamarzaniu. W mniejszych ilościach tlenek etylenu jest stosowany jako pestycyd i środek sterylizujący. Zdolność tlenku etylenu do uszkadzania DNA sprawia, że jest on skutecznym środkiem sterylizującym, ale również odpowiada za jego działanie rakotwórcze.

W jaki sposób ludzie są narażeni na działanie tlenku etylenu?

Głównymi drogami narażenia człowieka na tlenek etylenu są drogi oddechowe i pokarmowe, które mogą wystąpić w wyniku narażenia zawodowego, konsumenckiego lub środowiskowego. Ponieważ tlenek etylenu jest wysoce wybuchowy i reaktywny, sprzęt używany do jego przetwarzania składa się zazwyczaj ze szczelnie zamkniętych i wysoce zautomatyzowanych systemów, co zmniejsza ryzyko narażenia w miejscu pracy.

Pomimo tych środków ostrożności, pracownicy i osoby mieszkające w pobliżu zakładów przemysłowych, które produkują lub wykorzystują tlenek etylenu, mogą być narażeni na tlenek etylenu poprzez niekontrolowane emisje przemysłowe. Ogół społeczeństwa może być również narażony poprzez dym tytoniowy i stosowanie produktów, które zostały wysterylizowane tlenkiem etylenu, takich jak produkty medyczne, kosmetyki i sprzęt pszczelarski.

Jakie nowotwory są związane z narażeniem na działanie tlenku etylenu?

Chłoniak i białaczka to nowotwory, które najczęściej zgłaszane są jako związane z zawodowym narażeniem na tlenek etylenu. Nowotwory żołądka i piersi również mogą być związane z narażeniem na tlenek etylenu.

Jak można ograniczyć narażenie?

U.S. Occupational Safety and Health Administration posiada informacje na temat ograniczania narażenia zawodowego na tlenek etylenu.”

To jest coś, czego nie chcę mieć w swoim organizmie. Może nie jestem jakimś ekspertem czy naukowcem, ale nikt nie chce mieć w sobie substancji chemicznej.

Liczne strony internetowe pokazały, jak bardzo były zaniepokojone tą kwestią!
WebMD było jedną z nich. Przeczytajcie ich raport.

W 2005 roku amerykańska Agencja Ochrony Środowiska rozważała wprowadzenie zakazu stosowania tlenku etylenu w nowych zakładach sterylizacyjnych ze względu na zagrożenie rakiem, jakie stwarzał dla mieszkańców, którzy mieszkali w pobliżu zakładów.

„Rozważaliśmy również zakaz stosowania tlenku etylenu w nowych zakładach, co wymagałoby zastosowania alternatywnego procesu sterylizacji” – czytamy w proponowanej regule, opublikowanej w rejestrze federalnym 24 października 2005 r.

Ostatecznie, pod presją przemysłu i akceptacją EPA dla twierdzeń firm, że robią wszystko, co możliwe, aby ograniczyć emisje, agencja nie podjęła działań – obawiając się zakłócenia kluczowej części procesu sterylizacji sprzętu medycznego w USA.

Szybko do przodu do 2019 roku, a co było w przeszłości wygląda dużo jak prolog.

Po raz kolejny EPA rozważa nowe ograniczenia dotyczące sterylizacji tlenkiem etylenu ze względu na zagrożenie rakiem, jakie stwarza. Po raz kolejny przemysł sterylizacyjny i przemysł urządzeń medycznych odpierają zarzuty, ostrzegając przed szkodą dla pacjentów, jeśli tlenek etylenu zostanie ograniczony. Federalny lobbing ujawnił, że producenci sprzętu medycznego i sterylizatorzy wydali ponad 1 milion dolarów w ciągu ostatnich 12 miesięcy na lobbing w Kongresie i EPA w sprawie tlenku etylenu.

Tym razem jest jednak duża różnica: świadomość społeczna.

„Nikt w ciągu ostatnich 40 lat nie wywierał presji z zewnątrz, że społeczność jest narażona na kontakt z tlenkiem etylenu,” powiedział Peter Orris, profesor i szef medycyny pracy i środowiskowej na Uniwersytecie Illinois w Chicago.

Większe uznanie dla środowiskowego zagrożenia dla zdrowia – po raz pierwszy – wywołało oburzenie mieszkańców Georgii, Illinois i innych miejsc, którzy byli narażeni na zanieczyszczenie tlenkiem etylenu – czasami przez dziesięciolecia – bez żadnego prawdziwego ostrzeżenia, że znajduje się on w ich pobliżu lub może być niebezpieczny.

W 2018 roku EPA opublikowała raport, w którym zaznaczyła 109 rejonów spisowych w całych Stanach Zjednoczonych jako obszary o podwyższonym ryzyku zachorowania na raka, głównie z powodu tlenku etylenu. Trzy z tych traktów spisowych znajdują się w obszarze metra Atlanta – dwa są w Fulton County, tuż na południe od Smyrny, a trzeci jest w Newton County w Covington.

Orris po raz pierwszy zetknął się z tlenkiem etylenu, kiedy był regionalnym specjalistą ds. medycznych w Narodowym Instytucie Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy. W latach 80-tych badał przypadki personelu szpitalnego, który dostawał zawrotów głowy i innych objawów neurologicznych, pracując w pobliżu stołowych urządzeń sterylizujących, w których stosowano tlenek etylenu. Urządzenia sterylizujące – które wyglądają trochę jak duże mikrofalówki – przeciekały, powodując choroby u osób, które pracowały w ich pobliżu.

Kiedy dowiedziałem się o gazie, wspomina: „W końcu doszedłem do wniosku, że po prostu nie można tego robić, ponieważ każda ilość ekspozycji przyczynia się do ryzyka zachorowania na raka”.

Oburzenie ze strony narażonych społeczności spowodowało, że federalni regulatorzy i producenci urządzeń poważnie zastanowili się nad pytaniem, które od dziesięcioleci wisi nad przemysłem sterylizacyjnym: Czy tlenek etylenu może zostać zastąpiony?

Rezolucja oczekująca na rozpatrzenie przez Radę Powierniczą Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego wzywa krajowych lekarzy do forsowania substytutów sterylizacji tlenkiem etylenu, „które są obecnie dostępne” i nie powodują raka. Apeluje również do szpitali i innych placówek służby zdrowia, aby rozważając zakup urządzeń medycznych, wybierały te, które są najbardziej skuteczne dla pacjentów i najbezpieczniejsze dla środowiska”.

Również firma ThermoScientific podzieliła się swoimi badaniami dotyczącymi obecności tlenku etylenu na maskach i wymazach z nosa.

Obecna światowa pandemia wpłynęła na każdy aspekt naszego życia, które staramy się przywrócić do stanu, który uważamy za „normalny”. Zauważyliśmy wpływ na nasze zwyczaje społeczne, nasz sposób pracy i naszą równowagę ekonomiczną, wraz ze zmianą postrzegania zdrowia. Zwrócono również większą uwagę na wartość opieki zdrowotnej i producentów urządzeń medycznych oraz na nagły, dramatyczny wzrost zapotrzebowania na środki ochrony indywidualnej (PPE), takie jak maski, rękawice i kombinezony ochronne.

Procesy sterylizacji zawsze były niezbędne w branży urządzeń medycznych, ale obecnie nabierają jeszcze większego znaczenia dla ograniczania zakażeń, zwłaszcza w sytuacji awaryjnej, gdy brakuje urządzeń jednorazowego użytku.

Jednym z najczęściej stosowanych procesów sterylizacji jest sterylizacja tlenkiem etylenu (EO), wysoce reaktywnym, toksycznym i łatwopalnym gazem zdolnym do sterylizacji w temperaturze otoczenia, zachowując te wyroby medyczne, które nie mogą być narażone na działanie wilgoci lub wysokiej temperatury – jak te wykonane z polimerów, tworzyw sztucznych lub zawierające elementy elektroniczne. Zakłada się, że sterylizacja EO odegra ważną rolę w walce z COVID-19, ale ze względu na jej nieodłączną niebezpieczną naturę i rakotwórcze działanie na człowieka, należy zwrócić bardzo dużą uwagę na ewentualne poziomy pozostałości.

Podczas pandemii, niedobór filtrujących masek oddechowych na twarz skłonił niektóre placówki służby zdrowia do sterylizacji PPE w celu ponownego użycia. Jednakże Departament Pracy i Przemysłu Stanu Waszyngton wydał ostrzeżenie, że sterylizacja EO nie jest zatwierdzona przez federalną OSHA do stosowania na środkach ochrony osobistej i nie powinna być stosowana do sterylizacji półmasek filtrujących w celu ponownego użycia, ponieważ ta niezwykle niebezpieczna toksyczna substancja chemiczna stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.

Stanowisko to jest popierane przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC), które stwierdza: „Tlenek etylenu nie jest zalecany jako strategia kryzysowa do czyszczenia filtrujących masek oddechowych, ponieważ może być szkodliwy dla użytkownika”.
W tym scenariuszu jeszcze bardziej krytyczne staje się poleganie na skutecznych i czułych metodach testowania w celu zapewnienia, że na PPE i ogólnie na wyrobach medycznych nie ma pozostałości TE.

EO jest absorbowana przez wiele materiałów, z tego powodu po sterylizacji wyrób musi być poddany napowietrzaniu, aby usunąć wszelkie pozostałości. Opracowano wytyczne dotyczące dopuszczalnych limitów EO dla wyrobów, które zależą od tego, jak wyrób jest używany, jak często i jak długo, aby stwarzać minimalne ryzyko dla pacjentów podczas normalnego użytkowania wyrobu1.

Dodatkowo, podczas procesu sterylizacji TE możliwe jest również powstawanie 2-chloroetanolu (lub chlorohydryny etylenu, ECH)2, który jest sklasyfikowany jako substancja niebezpieczna, bardzo toksyczna przy wdychaniu i wchłanianiu przez skórę.

Technika pobierania próbek headspace (HS) w połączeniu z analizą GC-FID jest prostym podejściem do ilościowego określania możliwych pozostałości tlenku etylenu i związków 2-chloroetanolu w materiałach stałych, bez konieczności prawie żadnego przygotowania próbki.

Norma ISO 10993.7-2008 (Biologiczna ocena wyrobów medycznych) oraz chińskie normy krajowe3,4 stanowią wytyczne referencyjne określające limity dla tlenku etylenu i 2-chloroetanolu w wielu różnych materiałach. W szczególności, limit pozostałości dla tlenku etylenu na maskach twarzowych jest ustalony na poziomie 10 µg/g.”

Prosimy Was o podzielenie się tą informacją ze światem! Jest to niezwykle istotne!